Europa mniej znana. Jeśli szukasz kontekstu, lokalnej perspektywy i dobrej opowieści – ten blog jest dla Ciebie.
Debata o zjednoczeniu Mołdawii z Rumunią dość regularnie powraca do przestrzeni publicznej państwa nad Prutem. I chociaż w ostatniej dekadzie poparcie dla tego pomysłu wzrosło, wciąż nie można mówić o szerokim konsensusie.
Swoje relacje nazywają „świętymi”, a siebie nawzajem – „braćmi”. Historia aliansu Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki nie jest jednak kroniką szczerej przyjaźni, a opowieścią o szantażu, niespełnionych ambicjach imperialnych i strachu przed utratą władzy.
Moskwa – stolica Rosji, która chce być jak inne światowe metropolie. Migające światła, dostępność wszystkiego, gigantyczny budżet, przewyższający budżety niektórych państw europejskich.
„Dorastałem niemal bez niczego. Nie miałem butów ani ubrań, ale byłem całkowicie szczęśliwy. Wszyscy wokół żyli tak samo – nikt nie doświadczał bogactwa. Miałem szczęśliwe dzieciństwo” – mówił w jednym z wywiadów Bidzina Iwaniszwili, opisując swoje wczesne lata.
Vladimir Plahotniuc był jedną z centralnych postaci największego państwowego przestępstwa w historii Mołdawii, nazywanego „kradzieżą stulecia”, a okres rządów jego i jego partii określa się mianem „epoki ukradzionego państwa”.
Nie ma na Białorusi nic bardziej stabilnego niż kryzys polityczny. Od ponad pięciu lat trwają represje, nie zmienia się liczba więźniów politycznych – choć ogłaszane są ułaskawienia – a sam system nie przesuwa się nawet o centymetr.