Juliusz Mieroszewski 1906-1976
Głos, który znów jest potrzebny, bo pytania, które zadawał, wróciły dziś z nową siłą
W 2026 roku przypada 120. rocznica urodzin i 50. rocznica śmierci Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych polskich myślicieli politycznych XX wieku. To okazja, by wrócić do jego idei i odkryć sposób myślenia, który pomaga lepiej rozumieć współczesny świat.
Juliusz Mieroszewski był jednym z najważniejszych polskich myślicieli politycznych XX wieku, publicystą paryskiej „Kultury” i najbliższym współpracownikiem Jerzego Giedroycia. Przez niemal trzy dekady współtworzył jedno z najważniejszych środowisk intelektualnych polskiej emigracji, a jego teksty wywarły trwały wpływ na sposób myślenia o relacjach Polski z Ukrainą, Litwą, Białorusią i Rosją.
Był intelektualistą niezależnym i niepokornym. Nie przywiązywał się do dogmatów ani politycznych złudzeń. Uważał, że realizm wymaga przede wszystkim trafnej oceny rzeczywistości i gotowości do zmiany własnych poglądów, gdy zmieniają się fakty.
To właśnie ten sposób myślenia – bardziej niż pojedyncze prognozy czy polityczne koncepcje – pozostaje jednym z najważniejszych elementów jego dziedzictwa.
Juliusz Mieroszewski zajmował się relacjami Polski z Ukrainą, Litwą, Białorusią i Rosją – na długo zanim stały się one jednym z najważniejszych tematów europejskiej debaty. Pisał o przyszłości Europy Wschodniej, politycznym realizmie, odpowiedzialności elit oraz o tym, jak budować bezpieczeństwo państwa bez dominacji nad sąsiadami.
Nie szukał gotowych recept politycznych. Interesował go przede wszystkim sposób myślenia o polityce – wolny od dogmatów, oparty na analizie rzeczywistości i gotowości do weryfikowania własnych przekonań.
Z takiego podejścia wyrastały jego poglądy na relacje Polski z Ukrainą, Litwą i Białorusią. Uważał, że bezpieczeństwo Polski jest nierozerwalnie związane z niepodległością jej sąsiadów oraz budowaniem z nimi partnerskich relacji.
Sprzeciwiał się politycznym złudzeniom i przekonywał, że trwałe porozumienia powstają nie przez dominację, lecz przez wzajemne zrozumienie.
Juliusz Mieroszewski pozostaje ważny, ponieważ uczył dostrzegać procesy kształtujące przyszłość, a nie tylko reagować na bieżące wydarzenia. Jak pisał: „Ten sam plan czy postulat, który dziś jest nieosiągalny, za dwa lata – w zmienionej sytuacji – może stać się propozycją realną”. Realizm oznaczał dla niego nie przywiązanie do raz przyjętych przekonań, lecz zdolność rozpoznawania nowych okoliczności i wyciągania z nich konsekwencji.
Interesowały go przemiany społeczne, ewolucja państw, zmiany w układzie sił i ich długofalowe konsekwencje dla Polski. Uważał, że odpowiedzialna myśl polityczna wymaga gotowości do rewizji własnych sądów, jeśli zmienia się rzeczywistość.
Dlatego jego teksty nie są zbiorem prognoz ani gotowych recept. Są zaproszeniem do myślenia o polityce jako sztuce rozumienia rzeczywistości – z perspektywy odpowiedzialności za przyszłość państwa i jego miejsce w świecie.
Poglądów Juliusza Mieroszewskiego nie da się oddzielić od jego biografii. Przedwojenne dziennikarstwo, wojna, emigracja i wieloletnia współpraca z paryską „Kulturą” nauczyły go patrzeć na politykę przez pryzmat faktów, procesów i zmieniających się okoliczności. Nie był teoretykiem oderwanym od historii, lecz autorem, którego myślenie wyrastało z doświadczenia rozpadu dawnego porządku.
Wojna pokazała mu kruchość świata, który wielu uważało za trwały. Emigracja pozwoliła spojrzeć na sprawy polskie z szerszej perspektywy – bez złudzeń, ale też bez rezygnacji z myślenia o przyszłości. W „Kulturze” rozwijał idee dotyczące Rosji, Ukrainy, Litwy, Białorusi i Europy Wschodniej, stale konfrontując je z rzeczywistością.
Nie był politykiem w sensie partyjnym ani decydentem państwowym. Juliusz Mieroszewski był przede wszystkim dziennikarzem, publicystą, analitykiem i pisarzem politycznym. Przed wojną pracował w prasie, a tuż przed 1939 rokiem pełnił funkcję korespondenta „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” w Bukareszcie i attaché prasowego ambasady. Po II wojnie światowej pozostał na emigracji i związał się z paryską „Kulturą”.
Przez ponad ćwierć wieku Juliusz Mieroszewski był najważniejszym publicystą politycznym paryskiej „Kultury” i jednym z najbliższych współpracowników Jerzego Giedroycia. To właśnie na łamach miesięcznika publikował swoje najważniejsze analizy dotyczące Europy Wschodniej, Rosji, Zachodu i miejsca Polski w powojennym świecie.
Mieroszewski należał do nielicznych polskich publicystów emigracyjnych, którzy nie próbowali odzyskać świata sprzed 1939 roku. Zamiast myśleć o tym, jak przywrócić dawny porządek, zastanawiał się, jak będzie wyglądała przyszła Europa i jakie miejsce może w niej zająć Polska.
Mieroszewski wymyka się prostemu podziałowi na idealistę i realistę. Był realistą, ponieważ uważał, że polityka musi zaczynać się od trafnego rozpoznania rzeczywistości, układu sił i własnych ograniczeń.
Juliusz Mieroszewski należy do tych postaci polskiej historii intelektualnej, które są jednocześnie obecne i nieobecne. Obecne, bo jego myśl przeniknęła do polskiego języka politycznego i sposobu myślenia o Rosji, Ukrainie, Litwie i Białorusi. Nieobecne, bo samo nazwisko Mieroszewskiego wciąż pozostaje mało rozpoznawalne poza kręgiem specjalistów.
Tak. Juliusz Mieroszewski należał do pierwszych polskich tłumaczy George’a Orwella i odegrał ważną rolę w przybliżaniu jego twórczości polskim czytelnikom. W 1953 roku w Bibliotece „Kultury” ukazał się jego przekład powieści Rok 1984 – jednej z najważniejszych książek politycznych XX wieku.
Nie był politykiem w sensie partyjnym ani decydentem państwowym. Juliusz Mieroszewski był przede wszystkim dziennikarzem, publicystą, analitykiem i pisarzem politycznym. Przed wojną pracował w prasie, a tuż przed 1939 rokiem pełnił funkcję korespondenta „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” w Bukareszcie i attaché prasowego ambasady. Po II wojnie światowej pozostał na emigracji i związał się z paryską „Kulturą”.
Przez niemal trzydzieści lat komentował wydarzenia międzynarodowe, analizował przyszłość Europy Wschodniej i szukał odpowiedzi na pytanie, jak Polska może odzyskać podmiotowość w świecie zdominowanym przez układ jałtański. Jego teksty dotyczyły relacji Polski z Rosją, Ukrainą, Litwą i Białorusią, miejsca Polski w Europie oraz zasad skutecznej polityki państwowej.
Nie sprawował władzy, ale wywarł wpływ na sposób myślenia kilku pokoleń polskich elit politycznych i intelektualnych. Nie był politykiem, ale zajmował się polityką przez całe życie. Różnica polegała na tym, że interesowało go nie zdobywanie władzy, lecz rozumienie rzeczywistości.
Przez ponad ćwierć wieku Juliusz Mieroszewski był najważniejszym publicystą politycznym paryskiej „Kultury” i jednym z najbliższych współpracowników Jerzego Giedroycia. To właśnie na łamach miesięcznika publikował swoje najważniejsze analizy dotyczące Europy Wschodniej, Rosji, Zachodu i miejsca Polski w powojennym świecie.
Historycy określają go niekiedy mianem porte parole Jerzego Giedroycia – rzecznika i interpretatora politycznego programu „Kultury”. Nie oznacza to jednak, że był jedynie wykonawcą cudzych pomysłów. Mieroszewski zachowywał intelektualną niezależność, a wiele idei kojarzonych dziś z polityczną linią „Kultury” powstawało właśnie w dialogu między nim a Giedroyciem.
Redaktor naczelny „Kultury” szczególnie cenił jego sposób myślenia i styl pisania. Jak wspominał:
„To jeden z nielicznych polskich publicystów mających styl niesłychanie zwięzły, oszczędny i trzeźwy. Typowe dla niego jest bardzo zimne rozumowanie”.
Po śmierci Mieroszewskiego współpracownicy pisma podkreślali, że wraz z nim „umarła część »Kultury«”. Był bowiem nie tylko autorem komentarzy politycznych, lecz także jednym z głównych współtwórców sposobu myślenia, który wyróżniał to środowisko.
Mieroszewski należał do nielicznych polskich publicystów emigracyjnych, którzy nie próbowali odzyskać świata sprzed 1939 roku. Zamiast myśleć o tym, jak przywrócić dawny porządek, zastanawiał się, jak będzie wyglądała przyszła Europa i jakie miejsce może w niej zająć Polska.
W czasach, gdy wielu emigrantów politycznych traktowało powojenne granice jako rozwiązanie tymczasowe, on uważał, że polityka musi opierać się na rzeczywistości, a nie na nostalgii. Dlatego już w latach 60. i 70. pisał o Ukrainie, Litwie i Białorusi jako narodach mających prawo do własnej podmiotowości politycznej.
Równie wyjątkowe było jego podejście do polityki. Nie interesowało go przewidywanie najbliższych wydarzeń ani budowanie efektownych haseł. Starał się dostrzegać długofalowe procesy historyczne. Dzięki temu potrafił dostrzec słabość imperiów i znaczenie ruchów narodowych w Europie Wschodniej na długo przed rozpadem Związku Sowieckiego.
Wyróżniała go także intelektualna niezależność. Nie przywiązywał się do raz przyjętych poglądów, jeśli rzeczywistość dostarczała nowych argumentów. Uważał, że zadaniem publicysty nie jest potwierdzanie własnych przekonań, lecz nieustanne konfrontowanie ich z faktami.
Mieroszewski wymyka się prostemu podziałowi na idealistę i realistę. Był realistą, ponieważ uważał, że polityka musi zaczynać się od trafnego rozpoznania rzeczywistości, układu sił i własnych ograniczeń.
Nie był jednak cynikiem ani zwolennikiem biernego dostosowania się do silniejszych. Uważał, że realizm nie oznacza rezygnacji z wartości. Przeciwnie – polityka powinna służyć sprawie wolności, ale musi szukać takich środków, które rzeczywiście mogą zmieniać sytuację.
Jak pisał, realizm polega przede wszystkim na „trafnej ocenie rzeczywistości”. Dlatego można powiedzieć, że był realistą środków i idealistą celu. Chciał wolnej Polski i wolnej Europy Wschodniej, ale wiedział, że sama słuszność sprawy nie gwarantuje sukcesu.
Juliusz Mieroszewski należy do tych postaci polskiej historii intelektualnej, które są jednocześnie obecne i nieobecne. Obecne, bo jego myśl przeniknęła do polskiego języka politycznego i sposobu myślenia o Rosji, Ukrainie, Litwie i Białorusi. Nieobecne, bo samo nazwisko Mieroszewskiego wciąż pozostaje mało rozpoznawalne poza kręgiem specjalistów.
Przez większość życia był autorem emigracyjnym. Swoje najważniejsze teksty publikował na łamach paryskiej „Kultury”, która w czasach PRL była objęta cenzurą i docierała do czytelników jedynie w ograniczonym obiegu.
Nie pozostawił też jednego dzieła, które weszłoby do powszechnej świadomości. Jego dorobek tworzą setki artykułów, esejów i komentarzy pisanych przez blisko trzydzieści lat.
Paradoks polega na tym, że wiele idei, z którymi jest dziś kojarzony, stało się bardziej znanych niż nazwisko ich autora.
Tak. Juliusz Mieroszewski należał do pierwszych polskich tłumaczy George’a Orwella i odegrał ważną rolę w przybliżaniu jego twórczości polskim czytelnikom. W 1953 roku w Bibliotece „Kultury” ukazał się jego przekład powieści Rok 1984 – jednej z najważniejszych książek politycznych XX wieku.
Nie był to przypadek. Mieroszewskiego interesowały mechanizmy działania systemów totalitarnych, propaganda, manipulacja językiem i wpływ ideologii na sposób myślenia ludzi. W twórczości Orwella odnajdywał problemy, które sam analizował jako publicysta polityczny.
Ta mniej znana część jego biografii pokazuje Mieroszewskiego jako uważnego czytelnika literatury politycznej oraz człowieka, który rozumiał, że walka o wolność zaczyna się również od języka, pojęć i sposobu opisywania rzeczywistości.
Mieroszewski nie myślał o Rosji w kategoriach prostego podziału na sympatię i wrogość. Nie był ani „prorosyjski”, ani „antyrosyjski”. Interesowała go przede wszystkim polska racja stanu oraz pytanie, czy Rosja może przestać być imperium.
Ukraina zajmowała w myśleniu Juliusza Mieroszewskiego miejsce szczególne, ponieważ bez jej podmiotowości trudno było sobie wyobrazić trwałą zmianę układu sił w Europie Wschodniej. Nie traktował sprawy ukraińskiej jako problemu pobocznego wobec relacji Polski z Rosją, lecz jako jeden z warunków przyszłego ładu w regionie.
Mieroszewski wychodził z prostego, ale wówczas nieoczywistego założenia: Polska nie będzie bezpieczna, jeśli między nią a Rosją pozostanie przestrzeń narodów pozbawionych własnej podmiotowości. Ukraina, Litwa i Białoruś nie były dla niego marginesem polskiej polityki, lecz kluczowym obszarem, od którego zależał układ sił w Europie Wschodniej.
ULB to skrót od nazw trzech narodów i krajów: Ukrainy, Litwy i Białorusi. Mieroszewski uważał, że przyszłość Polski jest nierozerwalnie związana z przyszłością tych państw oraz ich relacjami z Rosją.
Koncepcja ULB była kontrowersyjna, ponieważ wymagała od Polaków radykalnej zmiany wyobrażeń o Wschodzie. Mieroszewski przekonywał, że Polska powinna jednoznacznie uznać prawo Ukraińców, Litwinów i Białorusinów do własnej państwowości, a zarazem zrezygnować z myślenia o Lwowie i Wilnie jako przedmiocie przyszłych roszczeń politycznych.
Wracamy do Mieroszewskiego nie tylko dlatego, że wiele jego diagnoz dotyczących Europy Wschodniej okazało się przenikliwych. Ważniejsze jest to, że pozostawił sposób myślenia o polityce w czasach zmiany.
Czytanie Mieroszewskiego uczy sposobu myślenia o polityce, który łączy realizm, odpowiedzialność i wyobraźnię. Pomaga patrzeć na współczesne problemy nie tylko przez pryzmat bieżących kryzysów, ale także dłuższych procesów historycznych.
Mieroszewski nie myślał o Rosji w kategoriach prostego podziału na sympatię i wrogość. Nie był ani „prorosyjski”, ani „antyrosyjski”. Interesowała go przede wszystkim polska racja stanu oraz pytanie, czy Rosja może przestać być imperium.
Uważał, że trwałe porozumienie Polski z Rosją będzie możliwe dopiero wtedy, gdy Rosja uzna podmiotowość narodów Europy Wschodniej – przede wszystkim Ukrainy, Litwy i Białorusi. Nie wierzył, że relacje Warszawy i Moskwy można naprawić ponad głowami tych narodów albo traktując ich sprawy jako wewnętrzny problem rosyjski.
Dlatego sprzeciwiał się zarówno polskiemu serwilizmowi wobec Rosji, jak i polityce opartej wyłącznie na wrogości. Uważał, że Polska nie powinna dążyć do „likwidacji Rosji”, lecz do takiej przebudowy Europy Wschodniej, która zakończy imperialną rywalizację o przestrzeń między Polską a Rosją.
Mieroszewski nie wykluczał porozumienia z Rosjanami. Warunkiem takiego porozumienia było jednak uznanie prawa innych narodów do suwerenności. Bez tego każda rozmowa o pojednaniu polsko-rosyjskim pozostawała politycznym złudzeniem.
Ukraina zajmowała w myśleniu Juliusza Mieroszewskiego miejsce szczególne, ponieważ bez jej podmiotowości trudno było sobie wyobrazić trwałą zmianę układu sił w Europie Wschodniej. Nie traktował sprawy ukraińskiej jako problemu pobocznego wobec relacji Polski z Rosją, lecz jako jeden z warunków przyszłego ładu w regionie.
Uważał, że bez uznania prawa Ukraińców do własnej państwowości Polska nie będzie mogła prowadzić skutecznej polityki wschodniej. Wolna Ukraina ograniczała możliwość odbudowy rosyjskiego imperium, a zarazem otwierała drogę do innego modelu relacji w Europie Wschodniej.
Z tego przekonania wynikało jego stanowisko, że Polska powinna patrzeć na Ukrainę nie przez pryzmat utraconych ziem, lecz jako na odrębny naród mający prawo do własnej drogi politycznej.
To właśnie dlatego kwestia ukraińska zajmowała tak ważne miejsce w jego myśleniu. Nie była dla niego jednym z wielu tematów politycznych, lecz jednym z fundamentów bezpieczeństwa Polski i kluczem do zrozumienia przyszłości Europy Wschodniej.
Mieroszewski wychodził z prostego, ale wówczas nieoczywistego założenia: Polska nie będzie bezpieczna, jeśli między nią a Rosją pozostanie przestrzeń narodów pozbawionych własnej podmiotowości. Ukraina, Litwa i Białoruś nie były dla niego marginesem polskiej polityki, lecz kluczowym obszarem, od którego zależał układ sił w Europie Wschodniej.
Uważał, że jeśli narody te pozostaną podporządkowane Moskwie, Rosja zachowa imperialny charakter i możliwość nacisku na Polskę. Jeśli jednak będą samodzielne politycznie, staną się nie tylko sąsiadami Polski, ale także współtwórcami nowego porządku w regionie.
Dlatego odrzucał myślenie o Wschodzie w kategoriach utraconych ziem, dawnych granic czy historycznej przewagi. Polska mogła domagać się wolności dla siebie wiarygodnie tylko wtedy, gdy uznawała prawo innych narodów do tej samej wolności.
W tym sensie wolność Ukrainy, Litwy i Białorusi była dla niego warunkiem polskiego bezpieczeństwa.
ULB to skrót od nazw trzech narodów i krajów: Ukrainy, Litwy i Białorusi. Mieroszewski uważał, że przyszłość Polski jest nierozerwalnie związana z przyszłością tych państw oraz ich relacjami z Rosją.
W czasach, gdy Ukraina, Litwa i Białoruś znajdowały się w granicach Związku Sowieckiego, twierdził, że Polska powinna uznać ich prawo do samodzielności i traktować je jako odrębnych partnerów politycznych. Było to stanowisko nowatorskie, ponieważ wymagało odejścia od myślenia o dawnych granicach i historycznych roszczeniach.
W centrum koncepcji ULB znajdowało się przekonanie, że Polska nie będzie bezpieczna, jeśli narody Europy Wschodniej pozostaną podporządkowane rosyjskiemu imperium. Niepodległość Ukrainy, Litwy i Białorusi miała stworzyć warunki dla bardziej stabilnego i partnerskiego ładu w regionie.
ULB nie było jednak gotowym programem politycznym ani projektem tworzenia wspólnego państwa. Był to przede wszystkim sposób myślenia o relacjach między narodami Europy Wschodniej – oparty na uznaniu ich podmiotowości, rezygnacji z imperialnych ambicji i przekonaniu, że bezpieczeństwo można budować poprzez współpracę, a nie dominację.
Koncepcja ULB była kontrowersyjna, ponieważ wymagała od Polaków radykalnej zmiany wyobrażeń o Wschodzie. Mieroszewski przekonywał, że Polska powinna jednoznacznie uznać prawo Ukraińców, Litwinów i Białorusinów do własnej państwowości, a zarazem zrezygnować z myślenia o Lwowie i Wilnie jako przedmiocie przyszłych roszczeń politycznych.
Dla wielu środowisk emigracyjnych było to trudne do przyjęcia. Po 1945 roku utrata dawnych wschodnich ziem II Rzeczypospolitej pozostawała jednym z najboleśniejszych doświadczeń polskiej historii, a część emigracji traktowała powojenne granice jako tymczasowe i narzucone. W tym kontekście stanowisko „Kultury” mogło być odbierane jako zgoda na skutki wojny, Jałty i sowieckiej przemocy.
Mieroszewski patrzył jednak inaczej. Uważał, że alternatywą dla rosyjskiego imperializmu nie może być polski imperializm. Jeśli Polska domaga się od Rosji wyrzeczenia dominacji nad Ukrainą, Litwą i Białorusią, sama również musi zrezygnować z myślenia o tych narodach jako o przedmiocie własnych historycznych praw czy wpływów.
Spór o ULB nie był więc tylko sporem o granice. Był sporem o to, czy polska polityka wschodnia ma być zakładnikiem utraconej przeszłości, czy próbą budowania przyszłego ładu w Europie Wschodniej. W tym sensie kontrowersyjność tej koncepcji polegała na tym, że Mieroszewski żądał od Polaków nie tylko realizmu politycznego, ale także rewizji własnych narodowych przyzwyczajeń.
Wracamy do Mieroszewskiego nie tylko dlatego, że wiele jego diagnoz dotyczących Europy Wschodniej okazało się przenikliwych. Ważniejsze jest to, że pozostawił sposób myślenia o polityce w czasach zmiany.
Interesowało go rozumienie procesów historycznych: tego, jak zmienia się układ sił, jak dojrzewają idee i w jaki sposób narody odzyskują podmiotowość. Dlatego jego teksty są nie tylko komentarzem do zimnej wojny i sporów emigracyjnych, ale także szkołą myślenia strategicznego.
Mieroszewski rozumiał realizm jako umiejętność trafnego rozpoznania rzeczywistości, własnych ograniczeń i dostępnych możliwości działania. W jego ujęciu skuteczna polityka wymaga zarazem wierności wartościom i zdolności szukania takich rozwiązań, które mogą zmieniać sytuację w dłuższej perspektywie.
Dziś jego myśl wraca, ponieważ ponownie pytamy o bezpieczeństwo Polski, przyszłość Ukrainy, imperialny charakter rosyjskiej polityki oraz miejsce Europy Środkowo-Wschodniej w polityce międzynarodowej. Mieroszewski nie daje gotowych odpowiedzi na współczesne problemy. Pomaga jednak zobaczyć, że polityka wymaga odwagi intelektualnej, precyzyjnego języka i zdolności myślenia dalej niż do najbliższego kryzysu.
Czytanie Mieroszewskiego uczy sposobu myślenia o polityce, który łączy realizm, odpowiedzialność i wyobraźnię. Pomaga patrzeć na współczesne problemy nie tylko przez pryzmat bieżących kryzysów, ale także dłuższych procesów historycznych.
Dla Mieroszewskiego polityka wymagała rozumienia zmiany, cierpliwości i gotowości do korekty własnych założeń, gdy zmienia się rzeczywistość. Ważne było stałe rozpoznawanie okoliczności: układu sił, możliwości działania, granic własnego wpływu oraz podmiotowości sąsiadów. Myślał procesami, a nie pojedynczymi wydarzeniami – dlatego interesowało go nie tylko to, co możliwe dziś, ale także to, co może stać się realne w zmienionej sytuacji.
Dlatego Mieroszewskiego warto czytać jako wymagającego rozmówcę. Zmusza do zadawania pytań o Polskę, Europę Wschodnią i o to, czym naprawdę jest realizm w czasach głębokich przemian międzynarodowych.
Rosyjski „kompleks polski” i obszar ULB – najbardziej znany tekst Mieroszewskiego i jeden z najważniejszych artykułów w historii paryskiej „Kultury”. Autor wyjaśnia, dlaczego przyszłość Polski jest związana z podmiotowością Ukrainy, Litwy i Białorusi oraz dlaczego trwałe relacje z Rosją wymagają odejścia od imperialnego myślenia – zarówno rosyjskiego, jak i polskiego. To właśnie tutaj najpełniej wybrzmiewa koncepcja ULB.
Zobacz tekst w archiwum Instytutu Literackiego → Juliusz Mieroszewski, Rosyjski „kompleks polski” i obszar ULB, „Kultura”, nr 9 (324), Instytut Literacki, Paryż, wrzesień 1974
Rozprawa o metodzie (1967) – krótki, ale niezwykle ważny tekst pokazujący, czym dla Mieroszewskiego był realizm polityczny. To tutaj znajdziemy jego najbardziej znane rozważania o konieczności dostosowywania polityki do zmieniającej się rzeczywistości oraz o odpowiedzialności za słowo i ocenę faktów.
Przeczytaj archiwum Instytutu Literackiego → Juliusz Mieroszewski, Rozprawa o metodzie, w: Polityczne neurozy, Instytut Literacki, Paryż 1967
Przez wiele lat Mieroszewski publikował w „Kulturze” słynne „Listy z Wyspy” – analizy wydarzeń politycznych obserwowanych z Wielkiej Brytanii. To najlepszy sposób, by zobaczyć go w roli publicysty reagującego na bieżące wydarzenia i jednocześnie budującego szerszą diagnozę polityczną.
Zobacz w archiwum Instytutu Literackiego → Juliusz Mieroszewski, Listy z Wyspy, „Kultura”, Instytut Literacki, Paryż, 1953–1976 lub
Stare wino w nowych beczkach (1969) – tekst poświęcony rosyjskiej polityce, zmianom zachodzącym w Związku Sowieckim i sposobom myślenia o Rosji. Dobrze pokazuje, że Mieroszewski nie był ani rusofobem, ani bezkrytycznym zwolennikiem dialogu, lecz analitykiem próbującym zrozumieć mechanizmy rosyjskiej polityki.
Zobacz tekst w archiwum Instytutu Literackiego → Juliusz Mieroszewski, Stare wino w nowych beczkach, „Kultura”, nr 9 (260), Instytut Literacki, Paryż, wrzesień 1969
Materiały do refleksji i zadumy (1976) – zbiór tekstów opublikowany pod koniec życia Mieroszewskiego. Dobrze pokazuje najważniejsze wątki jego myślenia: realizm polityczny, odpowiedzialność elit, relacje Polski z sąsiadami i przyszłość Europy Wschodniej. To najlepszy punkt wyjścia dla osób, które chcą poznać jego dorobek szerzej niż przez jeden artykuł.
Przeczytaj w archiwum Instytutu Literackiego → Juliusz Mieroszewski, Materiały do refleksji i zadumy, Instytut Literacki, Paryż 1975