Armenia, która jako pierwsza przyjęła chrześcijaństwo jako państwo w 301 r. doświadcza bezprecedensowego starcia pomiędzy rządem a Kościołem, który przez wieki stanowił fundament tożsamości narodowej. 

W Armenii nasila się konflikt pomiędzy premierem Nikolem Paszynianem a władzami kościelnymi. Komentatorzy wskazują na kilka możliwych przyczyn tej sytuacji, która przejawia się w coraz bardziej agresywnych atakach szefa rządu na zwierzchnika władz Kościoła, katolikosa wszystkich Ormian Karekina II. 

Jedna z nich mówi o tym, że Paszynian nie wybaczył patriarsze stanięcia po stronie jego krytyków. W grudniu 2020 r. na fali antyrządowych protestów katolikos wezwał premiera do rezygnacji ze stanowiska. 

Jako jeszcze jedną możliwą przyczynę rozdrażnienia Paszyniana eksperci wskazują działania zwierzchnika Kościoła na rzecz zachowania dziedzictwa duchowego Ormian w Górskim Karabachu (obecnie kontrolowanego przez Azerbejdżan) na forach międzynarodowych, zwłaszcza w Europie i USA. Władze państwowe wybrały milczenie w tej sprawie, by nie zaszkodzić procesowi pokojowemu. Jednocześnie prezydent Azerbejdżanu nazywa suwerenne terytoria Armenii „historycznymi ziemiami Azerbejdżanu” i przekonuje, że konieczne jest przywrócenie Azerom ich „historycznej ojczyzny”. 

Jednocześnie premier rządu argumentuje, że Kościołowi niezbędna jest reforma, od potrzeby większej przejrzystości w kościelnych finansach, nawet po sugestie, że państwo powinno mieć większą rolę w wyborze zwierzchnika Kościoła.

Chociaż art. 17 konstytucji Armenii mówi o oddzieleniu kościoła od państwa, premier Paszynian postanowił interpretować kanony kościelne i ingerować w decyzje Kościoła. Co więcej, mówił o duchownych, używając ich świeckich imion i nazwisk, co jest odbierane jako podważanie legitymacji Kościoła. 

Obrońcy Kościoła w tym sporze argumentują, że struktura tej instytucji jest hierarchiczna i podważanie legitymacji katolikosa zagraża całej strukturze kościelnej, kwestionując ważność wszystkich pełnionych przez niego sakramentów. To z kolei zagraża samym podstawom Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego i jego roli w tożsamości Ormian.

Paszynian: katolikos złamał celibat 

W październiku 2025 r. podczas wystąpienia w parlamencie premier Nikol Paszynian oświadczył, że katolikos de facto wyszedł ze stanu duchownego, bo „złamał śluby celibatu, ma dziecko, a według niektórych źródeł – nawet dzieci”. Nie przytoczył jednak żadnych dowodów tych stwierdzeń. 

Premier Paszynian stał się ostatnio pierwszym liderem kraju, który wziął udział w nieautoryzowanej przez władze kościelne „liturgii”, przeprowadzonej przez usuniętego ze stanu duchownego ojca Arama (Stepana Asatriana). Ten wsławił się krytyką katolikosa i zarzutami pod adresem władz kościelnych. 

Asatrian, który pełnił posługę w średniowiecznym monasterze Hovhannavank, położonym 30 km na północ od Erywania, twierdził również, że był zmuszany do udziału w demonstracjach opozycji w 2021 r. Te oskarżenia doprowadziły do zatrzymania kilkunastu duchownych, a następnie – do postawienia zarzutów karnych dwóm z nich, w tym biskupowi Mkrticzowi Proszianowi. Obaj duchowni odrzucają te zarzuty jako motywowane politycznie.

Po przeprowadzeniu dochodzenia 21 października władze Kościoła pozbawiły Asatriana stanu duchownego za poważne złamanie porządku kościelnego i ślubów. 

Od wezwań do „Nowej Armenii, nowego katolikosa” do bezpośredniej konfrontacji 

Po zmianie władzy w Armenii i objęciu funkcji premiera przez Paszyniana, pojawił się na krótko ruch „Nowa Armenia, nowy katolikos”, który wzywał do usunięcia katolikosa z jego funkcji. Ruch nie uzyskał szerokiego poparcia ze strony społeczeństwa ani władz, chociaż te nie potępiły go. 

„Uważam, że rolą rządu nie jest zajmowanie stanowiska w wewnętrznych sprawach Kościoła” – mówił Paszynian wkrótce po objęciu urzędu. Przez lata premier dotrzymywał obietnicy, jednak później zmienił zdanie.

Relacje rządu z Kościołem pogorszyły się po porażce Armenii w wojnie o Górski Karabach z Azerbejdżanem w 2020 r. Karekin II przyłączył się wówczas do krytyków premiera i wezwał do jego ustąpienia. Paszynian został jednak ponownie wybrany, a jego obecne działania część ekspertów interpretuje jako zemstę za tamte wydarzenia. 

We wrześniu ubiegłego roku Paszynian wziął udział w ważnych uroczystościach religijnych w stolicy Kościoła w Eczmiadzynie, którym przyświecało motto „Pieczęć tożsamości”. Strona kościelna postrzegała to wydarzenie jako symbol jedności narodowej i zaprosiła do udziału przedstawicieli rywalizujących obozów politycznych. Jednak kilka miesięcy później Paszynian zaatakował duchownego, stojącego na czele Kościoła.

Wizyta katolikosa w Bernie punktem zapalnym w relacjach państwo-Kościół

Zdaniem wielu komentatorów w Armenii do zaostrzenia konfrontacji doprowadziły dwa ważne wydarzenia. W maju 2025 r. Allaszukur Paszazade, znany jako Szejk ul-Islam, duchowy przywódca muzułmanów z Kaukazu, wygłosił ostre oświadczenie pod adresem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, nazywając nawet Eczmiadzyn „Uczmiadzynem, historyczną ziemią Azerbejdżanu”. Paszynian nie zareagował wówczas, chociaż deklaruje się jako wyznawca Kościoła ormiańskiego. Część komentatorów wyraziła oburzenie, że premier zignorował atak na jego własny Kościół. 

Kilka dni później Karekin II udał się z wizytą do Berna, gdzie uczestniczył w międzynarodowej konferencji „Wolność religijna: Ochrona ormiańskiego dziedzictwa duchowego, kulturowego i historycznego w Arcachu (ormiańska nazwa Górskiego Karabachu)”, zorganizowanej przez Światową Radę Kościołów i Kościół Protestancki Szwajcarii. Na terytorium tym, które obecnie znajduje się pod kontrolą Azerbejdżanu, pozostało wiele ormiańskich obiektów sakralnych – 2386 chaczkarów (kamiennych krzyży), 400 średniowiecznych grobów, 385 kościołów i 60 kompleksów klasztornych. 

Od krytyki do inwektyw

28 maja Paszynian porównał kościoły ormiańskie do „magazynów, w których ludzie porzucają niepotrzebne przedmioty”. Przedstawiciel władz kościelnych arcybiskup Arszak Chaczatrian ocenił wówczas, że premier zademonstrował „brak tzw. cool wykształcenia, które rzekomo posiada, a także poważną niezdolność do komunikacji i zrozumienia”.

Sprawa miała dalszy ciąg, gdy dwa dni później Paszynian opublikował na Facebooku szereg postów, atakujących Kościół. W jednym z najbardziej prowokacyjnych napisał: „Wasza Świątobliwość, dlaczego nie wróci pan do robienia tego z żoną swego wuja, zamiast wtrącać się do mojego życia?”. Paszynian nie sprecyzował, kogo z duchownych ma na myśli. 

W sieci pojawiły się nagrania „18+”, sugerujące, że widoczny tam mężczyzna to arcybiskup Arszak Chaczatrian. Pojawiły się spekulacje, że to te nagrania mogły zainspirować premiera. Sam duchowny zaprzeczył, by to on był na nagraniu.  

Żona premiera we własnych wpisach w sieciach społecznościowych nazwała Karekina II „szefem mafii”, a stan duchowny określiła jako „czołowych pedofili w kraju”. Z jej publikacji można było wywnioskować, że przyczyną tych ataków stała się wizyta hierarchy w Bernie. „Co robisz w Szwajcarii? Kogo uwalniasz z niewoli? Czy ty w ogóle wiesz, co to jest duchowość” – napisała Anna Hakobian.

W trakcie tej kampanii władze próbowały oskarżać różnych duchownych o to, że są agentami zagranicznymi, sugerując nawet ich związki z Rosją, prawdopodobnie licząc na poparcie ze strony Zachodu. Szybko jednak wycofały się z tego kierunku oskarżeń, skupiając się na narracji mówiącej o złamaniu ślubów zakonnych. Doszło też do aresztowań i zatrzymań przedstawicieli kleru. Mająca siedzibę w Austrii Światowa Rada Kościołów wystosowała wówczas oświadczenie, w którym skrytykowała presję wywieraną na Kościół przez władze Armenii oraz aresztowania duchownych. 

Wielu komentatorów w Armenii łączy antyormiańskie wystąpienia Paszazadego, konferencję w Bernie i narastającą wrogość władz wobec Kościoła. Zwracają oni uwagę, że Ormiański Kościół Apostolski jest nie tylko instytucją religijną, ale że od ponad 1700 lat odgrywa kluczową rolę w podtrzymywaniu ciągłości kulturowej Ormian. 

Chociaż Kościół i państwo są formalnie rozdzielne według prawa, konstytucja uznaje Ormiański Kościół Apostolski za „kościół narodowy”. Ten szczególny status odzwierciedla jego historyczną rolę jako strażnika tożsamości ormiańskiej wobec obcej dominacji i rozproszenia na przestrzeni wieków. 

Kontrast globalny

W kontekście międzynarodowym obecna sytuacja w Armenii jest uderzająca. W swojej historii Watykan zmagał się z licznymi skandalami i krytyką. Mimo to żaden lider kraju, w którym katolicy stanowią większość, – Francji, Włoch, Hiszpanii, Brazylii czy Polski, nie zdecydował się na publiczne znieważanie papieża czy wtrącanie się do wewnętrznych spraw Kościoła. Takie zachowanie byłoby uznane za niedopuszczalne moralnie i konstytucyjnie. 

W Armenii rządowa kampania przeciwko Kościołowi zatarła te granice. Podczas gdy państwo próbuje przejąć kontrolę nad życiem religijnym pod hasłem „reformy”, a z Azerbejdżanu płyną głosy potępiające Kościół jako nielegalny, wielu obserwatorów ostrzega przed niebezpieczną zbieżnością: przywódca państwa dąży do uciszenia sprzeciwu, a zagraniczny przeciwnik – do wymazania tożsamości Ormian. W tym świetle kampania Paszyniana jawi się raczej jako kapitulacja niż reforma.

Razmik Martirosyan – ormiański dziennikarz i ekspert w dziedzinie komunikacji. W latach 2023–2024 był stypendystą programu Lane’a Kirklanda na Uniwersytecie Wrocławskim. Obecnie odbywa studia doktoranckie w Polskiej Akademii Nauk.

Tłumaczyła Justyna Prus