Szukaj na stronie
Wydarzenie

Od lektury do diagnozy. Piąta edycja Mieroszewski Round Table

27—29.04.2026 
Organizator:

Centrum Mieroszewskiego

W dniach 27–29 kwietnia 2026 roku odbyła się piąta edycja Mieroszewski Round Table – autorskiego formatu Centrum Mieroszewskiego, w której punktem wyjścia do rozmowy o polityce, historii i bezpieczeństwie Europy Środkowo-Wschodniej są książki.

Tegoroczna dyskusja koncentrowała się na problemach, które po pełnoskalowej agresji Rosji przeciwko Ukrainie wymagają ciągłych zmian w sposobie myślenia analitycznego. Agenda spotkania koncentrowała się wokół pytań o granice kompromisu z mocarstwem rewizjonistycznym, roli historii jako narzędzia mobilizacji i przemocy oraz instrumentalnego wykorzystywania prawa międzynarodowego.

Punktem wyjścia do dyskusj podczas poszczególnych sesji były książki autorstwa Kimmo Rentoli, Bartłomieja Gajosa i Katarzyny Wolczuk. Z dyskusji wyłonił się spójny obraz, rosyjska presja wobec sąsiadów nie ogranicza się do działań wojskowych

Finlandia: przetrwanie nie jest modelem do powielenia

Pierwsza sesja Mieroszewski Round Table została poświęcona książce „How Finland Survived Stalin” (Yale University Press, 2024) Kimmo Rentoli o przetrwaniu Finlandii pod presją Związku Sowieckiego w latach 1939–1950. Rozmowa szybko wykroczyła jednak poza sam przypadek fiński i stała się dyskusją o tym, czy pojęcie „finlandyzacji” można dziś odnosić do Ukrainy.

Historia Finlandii pokazuje charakterystyczny mechanizm działania Związku Sowieckiego: formułowanie maksymalnych żądań, następnie konfrontację z oporem słabszego państwa, kosztami wojny i ograniczeniami wynikającymi z sytuacji międzynarodowej, a w konsekwencji – redukcję pierwotnych ambicji. Przetrwanie Finlandii nie było efektem jednego czynnika. Złożyły się na nie determinacja militarna, zdolność do politycznego kompromisu, umiejętne prowadzenie relacji z silniejszym sąsiadem oraz korzystne uwarunkowania zewnętrzne.Istotne pozostaje również to, że „finlandyzacja” nie była pierwotnym celem Moskwy. Stała się rozwiązaniem wymuszonym – przyjętym w sytuacji, w której pełna kontrola nad Finlandią okazała się zbyt kosztowna i ryzykowna. Nie była więc strategią sukcesu, lecz sposobem zarządzania ograniczeniami.

Z tej perspektywy traktowanie „finlandyzacji” jako modelu dla Ukrainy prowadzi do błędnych wniosków. Rosja nie postrzega Ukrainy jako sąsiedniego państwa, którego politykę należy ograniczyć, lecz podważa samą zasadność jej odrębności państwowej i narodowej. 

Skala przemocy wobec ludności cywilnej, doświadczenie okupacji oraz długotrwały charakter wojny tworzą barierę polityczną i społeczną, której nie sposób pominąć przy rozważaniach o kompromisie. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że wcześniejszy status Ukrainy jako państwa pozablokowego nie powstrzymał rosyjskiej agresji.

Nie oznacza to jednak, że doświadczenie Finlandii straciło dziś znaczenie. Przeciwnie – pokazuje ono, że państwo słabsze zwiększa swoją przestrzeń działania nie dzięki samej gotowości do ustępstw, lecz poprzez zdolność narzucania agresorowi kosztów, utrzymanie spójności wewnętrznej oraz budowanie korzystnego otoczenia międzynarodowego.

Historia jako narzędzie władzy

Jednym z głównych wniosków drugiej sesji, poświęconej książce Bartłomieja Gajosa „Historia, która zabija” (Wydawnictwo Prześwity, 2026), było przekonanie, że rosyjskich odniesień do przeszłości nie należy traktować jako retorycznego dodatku ani prywatnej obsesji przywódców.

Narracje historyczne kształtują obraz wspólnoty, wskazują wroga i nadają sens wojnie oraz cierpieniu. Szczególne miejsce zajmuje pamięć o II wojnie światowej, która została w rosyjskiej polityce pamięci poddana wręcz… sakralizacji. Stała się nie tylko opowieścią o zwycięstwie, lecz także jednym z fundamentów współczesnej tożsamości państwowej. W takim ujęciu wojna może być przedstawiana jako powtórzenie wcześniejszego starcia ze złem, a udział w niej – jako moralny obowiązek.

Ale współczesna rosyjska narracja o wojnie nie jest prostym przedłużeniem doświadczenia lat 1939–1945. Opiera się raczej na później ukształtowanym modelu pamięci – selektywnym, heroicznym i oczyszczonym z niewygodnych faktów, represji czy cierpienia innych narodów. Równie istotne jak to, co rosyjska polityka pamięci eksponuje, pozostaje więc to, co konsekwentnie pomija.

Istotny był także wątek społecznego współtworzenia tych narracji. Nie funkcjonują one wyłącznie jako przekaz narzucany przez państwo. W środowisku cyfrowym krążą w sposób rozproszony, codzienny i często niemal niezauważalny, stając się częścią języka, obrazów i rytuałów. Ich skuteczność nie wynika więc wyłącznie z siły propagandy, lecz również z obecności w zwykłym obiegu komunikacyjnym.

Z punktu widzenia państw regionu oznacza to konieczność traktowania rosyjskich wypowiedzi o historii jako wskaźnika intencji politycznych. Gdy rosyjskie elity mówią o granicach, „błędach historycznych” czy „sztuczności” państw, nie jest to wyłącznie spór akademicki. Tego rodzaju narracje mogą przygotowywać grunt pod działania polityczne, presję dyplomatyczną, operacje dezinformacyjne, a w skrajnym przypadku również przemoc.

W dyskusji powracał także problem rusocentrycznych schematów myślenia obecnych przez lata w zachodniej debacie o Europie Wschodniej. Historia regionu była często opisywana głównie przez pryzmat Rosji, co sprzyjało przyjmowaniu rosyjskich kategorii jako neutralnych. Odpowiedzią nie powinno być tworzenie konkurencyjnej propagandy, lecz systematyczne odsłanianie sprzeczności i przemilczeń rosyjskiej narracji oraz przywracanie perspektywy społeczeństw podporządkowywanych przez Moskwę.

Prawo, suwerenność i przemoc

Trzecia sesja poświęcona pracy Katarzyny Wolczuk „Sovereignty, Patrimonial International Law: Russia’s Attack on Ukraine” (Bristol University Press, 2026) o suwerenności, prawie międzynarodowym i rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, przeniosła dyskusję z obszaru historii do sfery prawa. 

W rozmowie powracała teza, że uznanie suwerenności Ukrainy po 1991 roku miało w rosyjskiej logice charakter warunkowy i instrumentalny. Za deklaracjami poszanowania granic kryły się mechanizmy zależności – niejednoznaczne zapisy, rozproszone umowy i rozwiązania pozwalające ograniczać realną samodzielność państwa ukraińskiego. 

Prawo nie było więc pomijane, lecz wykorzystywane do tworzenia pozorów normalności przy jednoczesnym zachowaniu narzędzi nacisku. W tym sensie pełnoskalowa agresja z 2022 roku nie stanowiła całkowitego zerwania z wcześniejszą praktyką, lecz przejście do brutalniejszego etapu tej samej logiki działania. 

Gdy zawiodły instrumenty polityczne, gospodarcze i prawne, Rosja sięgnęła po otwartą przemoc wojskową. Zmieniła się skala działania, ale nie podstawowe założenie – Ukraina miała pozostać państwem o ograniczonej podmiotowości.Szczególnie ważne okazało się pojęcie patrymonialnego rozumienia suwerenności. Oznacza ono sposób myślenia, w którym państwo i jego instytucje nie są traktowane jako wspólnota polityczna podlegająca prawu, lecz jako przestrzeń podporządkowana władzy. W takiej logice umowy obowiązują tylko tak długo, jak długo odpowiadają układowi sił. Gdy sytuacja się zmienia, prawo może zostać zreinterpretowane lub użyte przeciwko stronie, którą miało chronić.

Z tej dyskusji płynęło kilka istotnych wniosków. Po pierwsze, relacji z Rosją nie można analizować wyłącznie na poziomie deklaracji. Każde porozumienie wymaga badania pod kątem mechanizmów zależności i potencjalnych narzędzi nacisku. Po drugie, prawo międzynarodowe pozostaje skuteczne tylko wtedy, gdy jego naruszenie wiąże się z realnymi kosztami politycznymi, gospodarczymi i karnymi. Po trzecie, odpowiedź na rosyjskie działania musi łączyć instrumenty prawne, polityczne, gospodarcze i informacyjne. Traktowanie ich jako odrębnych porządków prowadzi do reakcji spóźnionej i niespójnej.

Przypadek Ukrainy pokazuje jednocześnie, że prawo międzynarodowe nie jest bez znaczenia. Może być narzędziem obrony, dokumentowania zbrodni, dochodzenia odpowiedzialności i budowania koalicji politycznej. Nie działa jednak automatycznie. Wymaga kompetencji, instytucji, woli politycznej i długofalowego wsparcia.

Trzy rozmowy, jedna diagnoza

Trzy sesje piątej edycji Mieroszewski Round Table – poświęcone Finlandii, rosyjskiej polityce pamięci i prawu międzynarodowemu – prowadziły do wspólnego pytania: jak rozumieć państwo, które łączy przemoc wojskową, manipulowanie historią i instrumentalne użycie prawa?

Z rozmów wyłonił się jeden kluczowy wniosek: wobec Rosji nie wystarczy reagować na pojedyncze kryzysy. Trzeba dostrzegać ciągłość między narracjami historycznymi, konstrukcjami prawnymi, presją polityczną i przemocą. Kompromis może prowadzić do stabilizacji tylko wtedy, gdy opiera się na realnej równowadze i skutecznych gwarancjach. W przeciwnym razie staje się jedynie przerwą między kolejnymi etapami presji.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookie, aby zapewnić lepszy dostęp do treści oraz w celach statystycznych. Klikając na dowolne łącze na tej stronie, wyrażasz zgodę na używanie i przechowywanie plików cookie. Więcej informacji.