Estonia od dawna stanowi interesujący przypadek dla badaczy stosunków międzyetnicznych, jednak dotychczas w centrum ich uwagi były złożone relacje między Estończykami a społecznością rosyjskojęzyczną. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie i napływ uchodźców z tego kraju przesunęły oś napięć na relacje między Ukraińcami a mieszkańcami rosyjskojęzycznymi.
Ukraińcy i etniczni Rosjanie codziennie wchodzą w interakcje w różnych środowiskach, a miejscem potencjalnych napięć stają się miejsca pracy, szkoła i inne „zwykłe” życiowe sytuacje.
Mniejszość rosyjskojęzyczna w Estonii
Po czasach Związku Sowieckiego, którego władze – podobnie jak w innych republikach - świadomie prowadziły politykę inżynierii demograficznej, Estonia odziedziczyła duży odsetek, ok. 30 proc., ludności rosyjskojęzycznej (obecnie jej udział to ok. jednej czwartej populacji, która wynosi ponad 1,3 mln). Po odzyskaniu w 1991 r. niepodległości przez ten niewielki kraj nad Morzem Bałtyckim utrzymanie spójności społecznej i konsolidacji narodowej okazało się jednym z kluczowych wyzwań dla odradzającego się państwa.
Oddzielnym problemem w Estonii, podobnie jak w sąsiadującej z nią Łotwie, są bezpaństwowcy. Przez lata Estonia prowadziła politykę naturalizacji, umożliwiającą mieszkańcom rosyjskojęzycznym uzyskanie obywatelstwa, co wymaga zdania egzaminu z języka estońskiego. Chociaż z biegiem lat liczba osób naturalizowanych wzrosła, w kraju nadal jest ok. 60 tys. bezpaństwowców, określanych w Estonii jako osoby posiadające szary paszport (tzw. „Grey Passport Holders”). Posiadają oni prawo pobytu w Estonii, co jednak nie jest równoznaczne z uzyskaniem obywatelstwa.
Wielu przedstawicieli społeczności rosyjskojęzycznej zamieszkuje tereny na północy kraju, szczególnie w regionie Ida-Viru i w stolicy – Tallinie. Kwestia językowa przez wiele lat była jednym z kluczowych czynników, wpływających na tarcia pomiędzy etnicznymi Estończykami a mieszkańcami rosyjskojęzycznymi. Część z nich ma trudności z nauczeniem się języka estońskiego, a rosyjski pozostaje ich głównym językiem komunikacji w większości sytuacji życiowych. Ta sytuacja nie tylko ogranicza możliwości codziennych interakcji i kontaktów społecznych, ale także utrudnia proces naturalizacji i dostęp do życia społecznego i politycznego, w którym w sposób naturalny dominuje język estoński.
Estonizacja systemu edukacji
Rząd w Tallinie próbuje odpowiedzieć na te wyzwania poprzez programy integracyjne, skupiając swoje wysiłki wokół języka, edukacji, społeczeństwa obywatelskiego i mediów. W 2022 r. rozpoczęto transformację dotychczasowego dwujęzycznego systemu edukacji w system w pełni estońskojęzyczny na wszystkich poziomach kształcenia – od przedszkoli do uczelni wyższych.
Ta reforma ma przyczynić się do przyspieszenia procesu integracji. Odejście do dwujęzycznej edukacji i obowiązek znajomości języka estońskiego władze tłumaczą kwestiami bezpieczeństwa narodowego (chodzi o zagrożenie rosyjskimi wpływami geopolitycznymi i niedopuszczenie do powstania „równoległego społeczeństwa”, którym łatwo jest manipulować), spójności społecznej i równych szans.
Wśród populacji rosyjskojęzycznej reforma ta wywołała kontrowersje. Według ostatniego spisu powszechnego (2021 r.) 40 proc. spośród tych, którzy identyfikują się jako etniczni Rosjanie, nie zna bowiem żadnego innego języka oprócz rosyjskiego.
„Rosyjska bańka informacyjna”
Kwestia językowa komplikuje relacje społeczne także dlatego, że osoby rosyjskojęzyczne znacznie częściej czerpią wiedzę z rosyjskich źródeł informacji. Ta „ekspozycja” często jest postrzegana jako ryzyko – zarówno ze względu na obawy o potencjalne wpływy rosyjskie, jak i w kontekście budowania konsolidacji lojalności społecznej wobec państwa estońskiego. Z badań opinii publicznej, m.in. sondażu przeprowadzonego przez Fundację Friedricha Eberta w 2023 r. (Feeling Corcerned: an analysis of the Russian-speaking minority in Estonia), wynika, że osoby rosyjskojęzyczne są bardziej skłonne, by wierzyć rosyjskim mediom niż estońskim. Jeśli chodzi o informacje medialne dotyczące Ukrainy, znaczna część tej społeczności wciąż uważa media rosyjskie za źródło godne zaufania, podczas gdy inni wątpią w ich obiektywność. Według wspomnianego badania 36 proc. ankietowanych osób rosyjskojęzycznych, posługujących się językiem rosyjskim wyłącznie w kontaktach rodzinnych, uważa, że rosyjskie media są obiektywne w relacjonowaniu wydarzeń na Ukrainie, podczas gdy 21 proc. ma trudności z wyrażeniem jasnej opinii na ten temat.
Z wywiadów, które autorka przeprowadziła na potrzeby swojej pracy badawczej, wynika, że wiele osób wciąż żyje w „rosyjskiej bańce medialnej”. Biorąc pod uwagę znane strategie rosyjskiej wojny hybrydowej, zorientowanej na burzenie spójności społecznej, silne wpływy rosyjskich mediów, nasyconych przekazem propagandowym, są powszechnie używane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa w Estonii i innych krajach, posiadających mniejszość rosyjskojęzyczną. Estonia była obiektem szeregu operacji informacyjnych, mających na celu podważanie zaufania społecznego pomiędzy różnymi grupami ludności. W odpowiedzi na te wyzwania kraje bałtyckie ograniczyły dostęp do rosyjskich kanałów propagandowych. W krótkim okresie nie jest jednak możliwe ograniczenie wpływu źródeł rosyjskich, po które w naturalny sposób sięgają użytkownicy posługujący się językiem rosyjskim.
Społeczność ukraińska w Estonii po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę
Ukraińcy w Estonii nie są nowym zjawiskiem, a diaspora ukraińska była tu obecna przed 2022 r. Na terenie kraju prowadziło działalność wiele organizacji ukraińskich, skupiając się m.in. na aktywnościach kulturalnych. Po 2022 r. liczba Ukraińców w Estonii istotnie wzrosła – ten kraj bałtycki znalazł się w grupie państw, które przyjęły największą liczbę uchodźców per capita. W lecie 2025 r. status ochrony tymczasowej posiadało ok. 34 tys. Ukraińców, jednak realnie w kraju przebywa ich znacznie więcej. Dokładnych danych brakuje, ale ich liczbę szacuje się nawet na ok. 4-6 proc. ludności.
Pełnoskalowa wojna i gwałtowny wzrost ukraińskiej populacji w Estonii istotnie wpłynął na aktywność tej społeczności. Organizacje, które wcześniej zajmowały się głównie działalnością kulturalną, zmieniły swój charakter, skupiając się m.in. na organizowaniu wsparcia dla wojska i adaptacji uchodźców. Organizacje te stały się kluczowymi podmiotami wspierającymi integrację nowo przybyłych poprzez organizację różnorodnych działań i usług. Państwo estońskie wspiera te inicjatywy, co jest odzwierciedleniem zarówno wsparcia ze strony rządu, jak i społeczeństwa estońskiego.
Integracja Ukraińców w Estonii ma swoją specyfikę, co wynika z podejścia władz, traktujących ich na równi z innymi grupami, bez wprowadzania „specjalnych praw czy zasad” specjalnie dla uchodźców z Ukrainy. Estonia zapewniła im bazowe wsparcie po przyjeździe, jednak na dalszych etapach powinni oni byli funkcjonować na takich samych zasadach, jak pozostała część populacji. Musieli zintegrować się z lokalnym rynkiem pracy, zapisać dzieci do szkoły, zapewnić sobie mieszkanie i samodzielnie radzić sobie w życiu codziennym. Wielu Ukraińców w Estonii jest już zatrudnionych, a dane organizacji międzynarodowych zajmujących się kwestią uchodźców wskazują, że znaczna ich liczba nie planuje wyjazdu z Estonii w najbliższej przyszłości.
Mniejszość rosyjskojęzyczna wobec wojny
Badania opinii społecznej poświęcone tematyce Ukrainy i uchodźców w Estonii pokazują, że w odróżnieniu od etnicznych Estończyków, którzy niemal deklarują poparcie, etniczni Rosjanie są bardziej podzieleni, jeśli chodzi o stosunek tak do Ukrainy, jak i do uchodźców z tego kraju. Większość mówi o pozytywnym stosunku do uchodźców. Poparcie dla Ukrainy w obliczu agresywnej wojny jest jednak bardziej złożoną kwestią, która pogłębia podziały wewnątrz tej grupy – większość z nich powstrzymuje się od zajęcia jednoznacznego stanowiska, podczas gdy inni otwarcie popierają (28 proc.) lub sprzeciwiają się Ukrainie i popierają Rosję (17 proc.)
To nowa dynamika relacji społecznych, na którą wpływają kwestie językowe i ideologiczne, percepcje narodowościowe i odmienne doświadczenia. Biorąc pod uwagę środowisko zastane, czyli dość skomplikowany krajobraz etniczny w Estonii, dalszy rozwój sytuacji będzie bez wątpienia wymagał wiele uwagi, by zapobiec pogłębianiu się podziałów międzyetnicznych.
Wspólna praca i szkoła – różne ideologie
Ukraińcy i etniczni Rosjanie codziennie wchodzą w interakcje w różnych środowiskach, od pracy po szkołę, gdzie dzieci z różnych środowisk etnicznych uczą się razem. Ponieważ wielu Ukraińców musiało szybko znaleźć pracę w nowym kraju, wielu z nich wybrało pracę fizyczną, sferę tradycyjnie zdominowaną przez pracowników rosyjskojęzycznych ze względu na mniejsze wymagania językowe w języku estońskim.
Praca często generuje napięcia, ponieważ staje się miejscem przecięcia różnych postaw i ideologii. Potwierdzają to przeprowadzone przez autorkę wywiady, z których wynika, że do sporów politycznych dochodzi w „zwykłych” sytuacjach życiowych, takich jak spotkania towarzyskie, wyjście na drinka, czy inne normalne codzienne kontakty. Nawet jeśli przedstawiciele obu grup starają się unikać dyskusji na potencjalnie sporne tematy, regularnie dochodzi do sytuacji, gdy na scenę wkracza polityka i dochodzi do konfliktów.
Oprócz przestrzeni zawodowej także szkoły stały się miejscem napięć. Dzieci przychodzą do szkoły z określonym backgroundem, wyniesionym z rodzinnych doświadczeń. Rozmówcy autorki opowiadali np. o rosyjskim chłopcu, który nie chciał siedzieć w jednej ławce z ukraińskim kolegą, ponieważ nie pozwolił mu na to jego ojciec. Takie przykłady świadczą o tym, że istnieją granice etniczne, tzw. podział „my-oni”, które w istotnym stopniu wpływają na życie codzienne.
Ukraińcy w Estonii pochodzą z różnych środowisk językowych. Niektórzy od początku mówili po ukraińsku, ale spora część – zwłaszcza ze wschodnich, najbardziej dotkniętych wojną terenów Ukrainy - używa rosyjskiego. Część Ukraińców konsekwentnie unika posługiwania się językiem rosyjskim. Po pierwsze, chcą w ten sposób zaznaczyć swoją odrębność kulturową i językową od Rosji i Rosjan, i podkreślić swoją tożsamość. Poza tym, nieużywanie rosyjskiego, nawet jeśli się go rozumie, jest formą politycznego manifestu i protestu wobec rosyjskiej agresji. Z wywiadów wynika, że Ukraińcy zazwyczaj unikają osiedlania się w tych częściach Estonii, gdzie dominują Rosjanie. To także symbolicznie pokazuje granice pomiędzy grupami.
O ile nie mamy do czynienia z gwałtownym konfliktem, który można by uznać za zorganizowany zbiorowo, to dochodzi do pojedynczych incydentów, takich jaki niszczenie ukraińskich symboli narodowych, np. flag wywieszanych na oknach, czy znaczków przypinanych do odzieży. W Estonii dochodziło również do symbolicznych aktów przemocy wobec miejsc kojarzonych z ukraińską tożsamością. Nie zawsze udawało się ustalić, kto konkretnie stał za tymi działaniami, ale dla wielu Ukraińców jest to ewidentnie związane z postawą antyukraińską.
Ukraińcy przypisują negatywne nastawienie tej rosyjskojęzycznej grupy rosyjskim wpływom informacyjnym, ponieważ propaganda często wzmacnia nastroje wrogie wobec Ukraińców. Estońska policja poważnie traktuje przypadki dyskryminacji, jednak nie zawsze są one zgłaszane.
Wojna z dala od linii frontu
Wpływ wojny na społeczeństwa i relacje społeczno-etniczne z daleka od bezpośredniej strefy konfliktu ciągle jest niewystarczająco zbadany, a jednocześnie jest to proces, który ciągle trwa i ma dużą dynamikę.
Jak pokazuje przypadek Estonii, konflikty zbrojne oddziałują daleko poza granicami narodowymi. Relacje między Ukraińcami a etnicznymi Rosjanami w Estonii są przykładem tego, jak wojna na Ukrainie przenosi się na codzienne życie z dala od linii frontu i nakłada się na lokalną sytuację i uwarunkowania.
Podobne zjawiska mają miejsce także w innych krajach, chociaż Estonia jest przykładem szczególnym, ze względu na stosunkowo liczną i dość „hermetyczną” społeczność rosyjskojęzyczną.
Pomimo rosnącego znaczenia tych problemów, uwaga badaczy rzadko skupia się na relacjach etnicznych między Ukraińcami a Rosjanami poza granicami ich krajów. Generuje to istotne luki w wiedzy o tym, jak konflikty rozprzestrzeniają się poza granicami krajów bezpośrednio w nie zaangażowanych. Przełamanie tego impasu jest kluczowe nie tylko dla teorii akademickiej, ale też dla projektowania polityki społecznej.